Pracownik na każde wezwanie. Czy system przywoławczy to dobry pomysł?

Firmy, które dynamicznie się rozwijają, zwracają dużo uwagi na mobilność i dostępność swojego pracownika, nieomal o każdej porze. To właśnie specjalnie na takie potrzeby, został stworzony system przywoławczy. Czy tego typu system to dobry pomysł?

System przywoławczy – niezbędne narzędzie pracy

Można zastanawiać się nad słusznością takiego postępowania. Jednak są zawody, w których istnienie powyższego systemu jest po prostu niezbędne. Wyobraźmy sobie, jak by funkcjonował szpital, gdyby przy łózkach nie było specjalnego guziczka do przywołania pielęgniarki? Jak by funkcjonowała policja, gdyby policjanci nie byli od razu dostępni? System przywoławczy być może trąca trochę o inwigilację. Pracownik musi być zawsze dostępny, czasem odpowiedzieć na wezwanie w z góry określonym czasie. Niemniej, system ten działa też mobilizująco na pracownika. Szczególnie, gdy pracuje w terenie i nie ma narzuconych godzin pracy.

A zatem, czy pracownik rzeczywiście jest na każde wezwanie?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ponieważ zbyt wiele czynników wpływa na odbiór sytuacji.
Przede wszystkim, podejście pracodawcy do pracownika i rzeczywista rola systemu przywoławczego. Przecież podczas podpisywania umowy o pracę nie trzeba się na wszystko zgadzać. Część rzeczy wychodzi dopiero podczas użytkowania.
Jeśli natomiast pracodawca wykorzystuje system przywoławczy jako smycz, to jest to chyba jedna z gorszych form wyzysku. Jednak, aby ostatecznie określić zalety i wady tego rozwiązania, trzeba się znaleźć w posiadaniu systemu i na własnej skórze odczuć, jak on rzeczywiście działa.

System przywoławczy i jego zalety oraz wady

W niektórych placówkach, system przywoławczy to prawdziwe błogosławieństwo. Nie trzeba krzyczeć na cały szpital, że chce się kaczkę albo basen. Pielęgniarka jest zawsze pod ręką. No chyba, że akurat przy ciasteczkach opowiada o ostatnich urodzinach teścia. Z drugiej strony, system ten może być wykorzystywany do inwigilacji lub nagabywania. Nie ma jednak sensu szukania złych stron tam, gdzie tak właściwie widnieją same dobre. Tym bardziej, że w biurach raczej rzadko dostaje się pagery, a pielęgniarkom czasem przyda się małe popędzenie do obowiązków.